Znajduję się w sytuacji, w której bank bezzasadnie odmówił uznania reklamacji, powołując się na art. 38 pkt 5 oraz art. 72 ustawy z dnia 16 sierpnia 2023 r. Przepisy te nie mogą być stosowane do wniosków o zawieszenie spłaty złożonych w 2022 roku. Wynika to z fundamentalnej zasady lex retro non agit (prawo nie działa wstecz) – nowelizacja z 2023 r. nie posiada mocy wstecznej, która pozwalałaby na zmianę skutków prawnych wniosków złożonych pod rządami poprzedniej ustawy.
Interpretacja banku, jakoby ustawodawca w 2022 r. chciał umożliwić zawieszenie jedynie spłaty rat, a nie realizacji całej umowy, jest sprzeczna z literalnym brzmieniem art. 73 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. Przepis ten jednoznacznie stanowi, że: 'okresu zawieszenia spłaty kredytu nie wlicza się do okresu kredytowania. Terminy przewidziane w umowie ulegają przedłużeniu o okres zawieszenia spłaty kredytu'.
Ustawodawca użył liczby mnogiej ('terminy'), nie ograniczając tego skutku wyłącznie do harmonogramu spłat. Termin obowiązywania stałego oprocentowania jest integralnym terminem przewidzianym w umowie, zatem jego przedłużenie jest ustawowym obowiązkiem banku, a nie kwestią uznaniową. Większość osób korzystających z tzw. wakacji kredytowych w lecie 2022 roku działała w zaufaniu do obowiązującego wówczas prawa, które nie przewidywało wyjątków dla okresów stałej stopy procentowej.
Ciekawa jestem co w uzasadnieniu napisały osoby którym bank wydłużył okres obowiązywania stałego oprocentowania o czas trwania wakacji kredytowych. Jeżeli jest tutaj ktoś taki dajcie znać.