A możesz zdradzić skąd jesteś tak świetnie zorientowaną osobą ? Czy po prostu widzimisię ? Bo tak sobie mogę powiedzieć, że maj 5;10 lub nawet 19. Po drugie to jest "tylko" płatność ale biorąc pod uwage że ING jest tak dużym bankiem tak "mówiącym, że liczą się ludzie"to nie wierzę, że nie są w stanie powiadomić nawet o miesiącu. Nawet jak budujesz blok to znasz termin oddania. A ta "tylko" płatno
U mnie jeśli chodzi o Apple Pay w Ing optymizmu w ogóle nie ma. Żenada to jedyne słowo jakie można powiedzieć o procesie wprowadzania tej usługi w tym banku. A juz lakoniczne, żeby nie powiedzieć szydercze komunikaty o pierwszym kwartale, o pracach w toku itd to dno i wodorosty. Dlatego przestałem się już denerwować i mam to co Ing robi w tej kwestii głęboko w..... poważaniu.
@Mavis gratuluje, możecie w końcu odsapnąć przynajmniej na etapie załatwiania kredytu. Pewnie niedługo pojawi się komentarz moderatorki, "przykro że masz o nas takie zdanie" haha.
Ja czekam do końca dnia ale już się nie łudzę że coś się zmieni bo cisza jak na polu nocą, a decyzji wstępnej jak nie ma tak nie ma. Jutro zawożę papiery do dwóch banków, a w jednym już jestem umówiony przez przypadek
Moja opinia nie bierze się z mojego widzimisię tylko z bezpośrednich odczuć jak jest załatwiana moja sprawa i z tego co ludzie tu piszą i na co się skarżą. Wokół mnie wszyscy znajomi jak słyszą ile to trwa (oczekiwanie na dezycję wstępną) to pukają się w głowę i pytają czemu nie składam do innego banku. I dlatego jutrzejsza środa jest dniem, który albo będzie dniem w którym coś się w mojej sprawie
Co do pieniędzy to nie do końca są to pieniądze banku, bo tak naprawdę bank nie ma swoich pieniędzy tylko obraca i zarabia na naszych pieniądzach, które u nich trzymamy. Jednak masz racje, poziom komunikacji poniżej zera i właśnie większości z nas o to chodzi, że nic nie wiemy, bank co kilka dni zmienia ilość dni, jak brakuje czegoś to sami z siebie nie poinformują, nie można s
W gąszczu złych wiadomości chociaż jedna pogodna. Gratulacje. Ja po zastanowieniu się, w przyszłym tygodniu składam wnioski i dokumenty jeszcze do dwóch banków. Zobaczymy gdzie otrzymam pierwszy kredyt tam pójdę.
To banki powinny się starać o nas, a nie my o łaskę banku...w tym przypadku łaskę ING.
Współczuje negatywnych decyzji i to po tak długim czasie wyczekiwania. Z tego co piszecie to pod stwierdzeniem "wewnętrzne regulaminy" można ukryć każdą bzdurę, każdy błąd w wyliczeniach. Tak jak napisałem, banki traktują nas nie jak klientów, na których zarabiają naprawdę piękne pieniądze tylko potencjalnych oszustów. Nierozumiem tych zachowań, przecież mają w zabezpieczeniu naszą, wymarzoną, wyc
Terminy się wydłużają, zapraszają do osobistego kontaktu....a mój doradca finansowy, który zajmuje się moim wnioskiem nie może skontaktować się z koordynatorem bo ten nie odbiera telefonu. No bajka po prostu.
Ja sobie daje jeszcze tydzien-dwa i zaczynam staranie w innym banku. Zamykam wszystkie konta oszczędnościowe, osobiste i zmykam bo widzę, że ING działa na zasadzie jest dobrze jak jest dobrze, a jak źle to niech się klient martwi bo my zawsze jesteśmy ok i zawsze znajdziemy wytłumaczenie.
A bierzemy udział w tym cyrku ponieważ nie wiedzieliśmy, że tak będzie i teraz każdy żyje nadzieją następnego
Słuchajcie moi drodzy, dajmy sobie spokój z operatem na etapie decyzji wstępnej. On nie jest wymagany w podstawowych dokumentach, a przynajmniej nie jest wyszczególniony na stronie ING w dziale dokumenty. Więc jeśli sam bank go nie wymienia to nie ma prawa go nagle wołać przy decyzji wstępnej. Nawet jeśli coś się zmieniło to powinna być taka informacja na stronie i każdy składający wniosek powinie
Tak wiem, że mBank to zupełnie inna sprawa i można by rzec iż dużo bardzo poważna niż tutaj "nasza". Jednak pomimo większego ciężaru gatunkowego nie poszło im to tak błyskawicznie, mimo że pozew był zbiorowy. Mnie nie chodzi tylko o 21 dni bo to każdy z nas pewnie by przeżył, tylko o zupełny brak informacji lub opieraniu się na informacji sztampowej " tyle a tyle dni roboczych itd". Dodatkowo nie
Zbiorowej skargi banki się specjalnie nie boją. Mogą takie skargi przeciągać w nieskończoność jak widać było po mBanku i ich sporze. Banki bardziej boją się medialnego szumu wokół siebie, zwłaszcza jeśli chodzi o szum negatywny. Wtedy żadna reklama, żaden Mark Kondrat lub inne sztuczki reklamowe nie pomagają. To tak jak przy ekipach remontowych. Najlepsza reklamą jest jak ktoś jest zadowolony i po
Szkoda, że nigdy nie informujecie jak to co chwilę wydłużacie czas oczekiwani. Zaczynało od 9 dni, potem 12, następnie sprawnie przeszło na 14-16, a teraz prześlizgnęliście się na 16-18. I kogo obchodzi, że ludzie mają umowy przedwstępne podpisane, że terminy gonią. Jeden z największych banków, a okazuje się, że legli na własnej promocji. Nie podajecie komunikatów nic, tylko wyklepane regułki ile
Odkąd mam konto w ING a jest to "naście lat" nie mogłem złego słowa powiedzieć, jednak od momentu kiedy przyszedł czas starania się o kredyt hipoteczny to po prostu krew mnie zalewa. Wszystkie dokumenty złożone, wkład własny grubo ponad wymagany, a wręcz staram się o mniej niż mam wkładu, konto moje znane od x-lat, więc nad czym tak sie zastanawiać i analizować ? Chyba jakoś mega wzór ING ma do po