Kredyty hipoteczne

Odpowiedz

Odczucia po moim kredycie hipotecznym

Trochę z doradcą kredytowym jest jak z kierowcą Ubera, którego zamawiasz… czekasz… a on nie przyjeżdża. I załatwianie kredytu było chyba najtrudniejsze. 

 

Tylko że w tej historii zamiast kursu masz kredyt hipoteczny, a zamiast spóźnienia — ryzyko, że „odjedzie” Ci mieszkanie.

 

Tak wyglądała część mojego procesu w 2021 roku:

– czekasz na ruch doradcy -  cisza, „w banku nadal procesowanie…”
– dokumenty „wysłane” a w banku ich… brak
– decyzja „już powinna być” - oddala się o kolejne tygodnie

 

I to nie są drobiazgi. Przy procesie trwającym 2–3 miesiące każdy taki błąd cofa Cię o tygodnie.

 

Najbardziej absurdalne doświadczenia?

– Wyciągi z konta odrzucone przez Bank Millennium, bo „sam je wygenerowałem”.
Ja mogę nie wiedzieć, jak ma wyglądać poprawny wyciąg. Ale doradca kredytowy? To on przejmuje dokumenty i powinien to wyłapać zanim cokolwiek trafi do banku (bo wyciąg miał być sporządzony przez bank). 

– Błędy od pracodawców (miałem dwóch), których ja nie zauważyłem — OK.
Ale doradca nawet nie sprawdził, że czegoś brakuje w formularzu. Zero weryfikacji. Więc jaka jego rola ? 

– Zestawienia ofert kilku banków, ale… niekoniecznie najlepsze opcje z każdego. 🙂
Przypadek? Czy jednak „selekcja pod prowizję”?

W pewnym momencie miałem wrażenie, że wybór ING Bank Śląski to nie była decyzja - tylko walka, żeby dokumenty w ogóle trafiły na czas i ktoś się tym realnie zajął. Czekasz miesiąc - i widzisz, że na zmianę nie bardzo jest czas bo na słuchawce wisi Ci deweloper. 


Finalnie sam napisałem do banku i dopiero wtedy dowiedziałem się, dlaczego wszystko stoi (brak dokumentu). Czy to sabotowanie?
Każdy nazwie to po swojemu — dla mnie efekt był dokładnie taki sam.

Na szczęście — kredyt spłacony (dosłownie tydzień temu).
Ale kilka wniosków zostaje na długo:

– doradca nie prowadzi Cię „za rękę”
– czasem to Ty musisz pilnować, żeby on w ogóle jechał w dobrą stronę
– Twoim celem jest najlepsza oferta — jego nie zawsze

Dziś zrobiłbym inaczej:
idę bezpośrednio do ING Bank Śląski i tam składam wniosek.

Bo po czasie widzę jedno:
oprocentowanie to nie wszystko. Po roku te drobne różne nie miały większego znaczenia. 

-  brak opłat za wcześniejszą spłatę 
- brak opłat za inspekcje przy transzach
-  minimum formalności i wizyt

To są rzeczy, które realnie robią różnicę. A jakie są Wasze odczucia — doradca czy bezpośrednio bank?

Odpowiedz
0 Lajków
Rock2008
Doradca z ambicjami III
Doradca z ambicjami III icon
38
5
13-03-2021
Wiadomość 1 z 1 (23 wyświetleń)
Ostatnie wpisy na forum
Odczucia po moim kredycie hipotecznym

Trochę z doradcą kredytowym jest jak z kierowcą Ubera, którego zamawiasz… czekasz… a on nie przyjeżdża. I załatwianie kredytu było chyba najtrudniejsze. 

 

Tylko że w tej historii zamiast kursu masz kre

...

01-05-2026
Re.: Uruchomienie kredytu hipotecznego

Nie bardzo rozumiem - co to znaczy "mam aktywną jedną transze na całość kwoty kredytu" ? Zakładam, że starając się o kredyt musiałeś wskazać bankowi na jakich zasadach transze będę uruchamiane przedkł...

01-05-2026
Re: List mazalny z banku po spłacie kredytu hipotecznego

A dokument KW-Wpis gotowy do podpisu też mogę dostać ? No i czy w moim ING prócz historii rachunku z którego był pobierany kredyt jest gdzieś ślad tego kredytu ?

01-05-2026
Najbardziej pomocni użytkownicy