Mi brakuje słów na działanie ING. Dwukrotnie mieliśmy status wygląda na to, że mamy już wszystko, podejmujemy decyzję. Wg czasów procesowych dzisiaj powinniśmy mieć decyzję ostateczną, której oczywiście nie ma. Terminy są wydłużone maksymalnie. Zaraz kolejne zaświadczenie będzie nieważne bo minie termin. Tylko to bank wydłuża te cholerne terminy.
Niestety rozpatrywanie wniosku o kredyt hipoteczny w tym banku to jakis dramat. 21 dni od dnia dostarczenia wszystkich dokumentow, a jednak na etapie”Mamy juz wszystko, podejmujemy decyzje” wymyslaja potrzebe nowych zaswiadczen, a wiec pewnie czas tez licza sobie od nowa. Dodam, ze wniosek zlozony w innym banku, w tym czasie rozpatrzony juz od 2 tygodni, a w ING nadal nic. Mimo ciut lepszej oferty, obsluga wskazuje, ze jednak nie ma co wchodzic w ten bank.
Podział transz jest ustalany przy samej umowie. Później nie ma możliwości ich dalszego dzielenia. Najlepiej uzgadniać to już z doradcą kredytowym, z którym będziesz składać wniosek.